|
|||||||||||||||||
|
"O"Zwykle bywa tak, że siadając do tekstu, koniecznie nie chce się uronić ani myśli. Miałem z tego typu nastawieniem pewne przejścia w przeszłości i nie omieszkam się nimi podzielić, w swoim czasie. Niemniej jednak i teraz uderzyła mnie pewna poboczna refleksja - tym razem natury językowej. Nazwy tego artykułu ona dotyczy. "O" brzmi... nijak? Jedyne, co przychodzi mi do głowy, widząc to "o", to pewien idiotyczny dowcip z czasów licealnych. Jeśli jesteś, Czytelniku, pewien, że chcesz go usłyszeć - poproś trzy razy. Na pewno dowcip ów nie rozwiązuje problemu tytułu artykułu. Zastanawiając się nad nim, przychodziły mi do głowy albo kompletnie nieadekwatne bądź niekompletne, albo w końcu zupełnie banalne propozycje w stylu "O mnie", "O stronie" itp. W języku angielskim artykuł ten nazywałby się po prostu "About". Albo "Disclaimer", chociaż to nie do końca oddaje jego ducha. Tymczasem chcąc być wiernym ojczystemu językowi, muszę pozostać przy "O". I pogodzić się z tym. Najprawdopodobniej czytasz to, ponieważ jesteś pierwszy raz na tej stronie. W chwili pisania tego tekstu jestem dość pewien, że fakt czytania czegokolwiek w tym miejscu przez Ciebie świadczy o tym, że mnie znasz. Wybiegając jednak myślą w przyszłość, nie mogę przyjąć takiego założenia - mam taką narcystyczną nadzieję, że ktoś kiedyś przekaże komuś innemu link do tego miejsca i nie mogę wymagać, aby to na kimś innym niż ja spoczął obowiązek przedstawienia nas sobie. Na dobrą sprawę, Czytelniku, jeśli ten przypadek Cię nie dotyczy, mógłbyś przejść dalej. JEŚLI mnie znasz, w co wątpie. Kim jestem:
Kim NIE jestem:
O anonimowości w Internecie:Nie istnieje. W sumie na tym mógłbym skończyć, ale wolę uprzedzić, że na potrzeby zaspokojenia własnej ciekawości, tudzież statystyk, każde wywołanie strony jest na swój sposób rejestrowane - póki co z poziomu skryptu, później (miejmy nadzieję) dojdą do tego jeszcze bardziej rozbudowane logi serwerowe. Nie przewiduję zbytniego nabrojenia przez osoby postronne w tym miejscu, ale ku przestrodze - w Internecie NIE MA anonimowości. Czym jest to miejsce?Moją stroną domową. Niczym mniej, niczym więcej. To moje terytorium, na moich zasadach, z moją i tylko moją (poza miejscami, w których zaznaczono) twórczością. Żadnych kont, komentarzy, shoutboxów, avatarów, webringów, RSSów, pierdółek. Ja piszę - Ty czytasz. Czysty układ.Jeśli koniecznie chcesz odpowiedzieć:Odpowiedz. Napisz maila, wyślij wiadomość na GG (najmniej zalecane, zwłaszcza, jeśli Cię nie znam), napisz list (BARDZO mile widziane), zadzwoń, opublikuj na własnej stronie/blogu (powiadom mnie jednak o tym i odpowiednio oznacz źródła), cokolwiek. Czemu? Żebyś włożył trochę pracy w odpowiedź, żebyś zrozumiał wartość słowa pisanego, nawet w Internecie. To ograniczy jednozdaniowe, nieprzemyślane i impulsywne komentarze, jakich pełno wszędzie. O zawartości tej strony:Nie chcę mówić za dużo, bo i sam nie wiem, jaka ona będzie. Z całą pewnością znajdą się tu rzeczy, które zbieram od lat, bo od początku nie chciałem, aby zaginęły. Na pewno będzie sporo studenckiego gówna - programów, sprawozdań, komentarzy, refleksji. Będzie dużo o muzyce, trochę o innych formach rozrywki. Niekiedy pojawią się artykuły ciut bardziej osobiste, miejmy nadzieję, że niezbyt często. Z całą pewnością przez najbliższy czas będą pojawiać się rzeczy mało aktualne, archiwalne wręcz, a nie chcę ich umieszczać na raz, wolę je dawkować, dla dobra Twojego, jak i mojego. |
||||||||||||||||
| ®2008 by MKL | |||||||||||||||||